Siemka Panowie!
Coś ostatnio mojemu speedkowi zaczyna odwalać... nie chce zapalać po 1 - 2 dniu albo jak ostygnie to nawet po 3 godzinach... Jak jest ciepły to łapie od razu bez problemu.. zaczęło się to dziać od niedawna... myślałem, że to od gumy do żucia która wpadła mi do baku (nie pytajcie w jaki sposób ) ale bak wyczyściłem i kranik przedmuchałem i ogólnie ogarnąłem go, ale dalej to samo! Ale co dziwniejsze, że jak go przechylę np w lewo i stoi pod kątem i zaczynam palić na starter to zaczyna od razu łapać (nie zapali albo zaraz zgaśnie jakby go przylewało) ale po potrząseniu nim i ogólnie terepaniu albo nawet odczekaniu i staniu pod kątem pali.. i chodzi (muli na początku bo go pewnie przylewa bo jeszcze pewnie za duża dysza) ale działa... wcześniej nawet na większej dyszy odpalał... Może jeszcze rzeczywiście wina tej dyszy, ale zastanawia mnie dlaczego pod kątem zaczyna łapać od razu a jak stoi to ni hu hu z kopki nie palę bo zepsuta ;/ Może zmiana dyszy i filtra na stożek pomoże? (i tak stożek kupuję)
Narazie no ogar... Jak ktoś ma jakiś pomysł to niech napiszę Dzięki
EDIT:
W tej sprawie nic się nie zmieniło speed dalej nie pali jak trzeba... ssanie sprawdzone i działa ale co z tego w puszcze wywierciłem wszystkie te dziurki (8) i zmieniłem dysze na 75 ale dalej to samo... już nie wiem o co chodzi na stojąco nie zapali chyba że po męczeniu rozrusznikiem z 20 min.. po przechyleniu i trzęseniu zaczyna łapać .. jak już załapie trzyma wolne obroty ale jak chcę dodać gazu to bu (przy zmianie na 75 trochę to znikło ale i tak bu)
i kopci czyli zalany... kranik i bak mówiłem że tą gumę wyczyściłem (kranik przedmuchany i jest czysty).. Nie wiem może zawór membranowy? według mnie nie bo kupiłem nówkę TNT w tamtym sezonie ma z 600 km ma ktoś jakieś pomysły??
Teraźniejszy Setup:
-Wydech Hebo New Performer 2004
-Gaźnik dellorto 17,5 wraz z króćcem
-rolki 4,7 motoforce
-zawór membranowy TNT
-zielone sprężynki sprzęgła Hebo
-Rozwiercone dziury w puszcze
-dysza 75
POMOCY! i dzięki za wszysktie posty ;)
